30.06.2016

Wet and cold / Mokro i zimno

Garden is green and blooming. I wish I could go in there more often, but whenever I have time off work, the wet ground and cold temperatures literally put me off. It has been 14'C-16'C outside for ages now and, seriously, I don't believe that I will wear sandals this year at all, unless during my holiday in Poland. The garden isn't doing bad, and we don't have problems with hailstones or strong wind, but the gardener (in my modest person) is still waiting for some sunshine and warmth.
***

Ogród jest zielony i kwitnący. Pragnęłabym wychodzic do niego częściej, ale kiedykolwiek mam czas wolny od pracy, mokra ziemia i zimne temperatury dosłownie zabieraja ostatnie chęci. Przez dlugi czas za oknem temperatura nie sięga więcej niz 14'C-16'C i na powaznie, nie wierzę, zebym ubrała w tym roku sandałki, no chyba, ze jak będę urlopowac w Polsce. Ogród nie wygląda najgorzej i nie mamy problemów z gradobiciem (przynajmniej w Birmingham), czy tez nawałnicami, ale ogrodnik (w postaci mojej własnej) wciąz czeka na trochę słońca i ciepła.

My garden June 2016

Clematis / Powojnik




Pózną wiosną dośc mocno przycięłam gałązki powojnika, mimo iz miał juz wiele pąków kwiatowych. Zrobiło mu to jednak dobrze i wije się jak szalony i równiez pięknie zakwitł.
***
In the late Spring I cut down this clematis' branches quite hard, even though there were plenty of  flower buds. It benefited form it immensely, as it has a lot of new growth that almost run out of climbing space and it also blossoms beautifully.













W tym roku piwonie obdarowały mnie pięcioma kwiatami. W zeszłym roku był tylko jeden, więc moja radośc, jak mozna sobie wyobrazic, była wielka. Jednak liczne deszcze szybko zniszczyły kwiaty, więc zbytnio się nimi nie nacieszyłam. Ostatni pączkujący okaz przyniosłam do wazonu, by chociąz w taki sposób cieszyc sie ich zapachem.
***
The peonias have given me five flowers this year. Last year there was just one, so my happiness, as it can be imagined, was enormous. Unfortunately countless rainy days destroyed the flowers, so my happiness didn't last long. The last blossoming bud I had brought home into a vase, so at least that way I could enjoy the perfume.


Peonia 




Peonia



Poppies
 Lots of self seeded poppies appear around the garden. Unfortunately the rain knocks off their pettals and only lonely stems are left. 
The rose has become alive this summer and produces clumps of lovely pink flowers. But again they don't last long as the rain does its destroying job.
***
Wokół ogrodu rośnie wiele samosiejek maku. Niestety krople deszczu strącają ich delikatne płatki, pozostawiając jedynie samotne łodygi.
Róza nabrała zycia w tym roku i pięknie rozkwita kępkami rózowych kwiatów. Ale znów deszcz dokonuje swej destrukcyjnej roboty i nie trwaja one długo.

Bright as a Button rose


Lots of lilies and Night Scented Stock,
Tomatoes in the green house
Lilie rosną silnie i zawiązują pąki. W ich towarzystwie zakwitła Maciejka, jednak przez najblizsze dni, nie nacieszę się jej zapachem, poniewaz zimne i deszczowe wieczory uniemozliwiaja przesiadywanie w ogrodzie. Wielokrotnie musieliśmy w domu włączyc ogrzewanie, bo koce nie starczały!
***
The lilies are strong and creating the buds. In their company there is Night Scented Stock, but within the next few days I won't be able to intake its smell, as the cold and rainy evenings make it impossible to sit outside in the garden. We had to put the heating on few time this summer (!) already, as the blankets weren't enough.

My garden June 2016
Green around the pond
Irises, crocosmia, and sweet peas that climbs up the sunflower's stem
Busy border by the pond
My garden June 2016
Jest nadzieja na 'małosolne' /
There is hope for slightly salted pickled gherkins

3 komentarze:

  1. Bardzo ładny ogród. Ciekawe czy masz w oczku traszki. U mojego syna były, nie wiadomo skąd przyszły.
    U Ciebie chłodno i mokro , a u nas za to upały i susza. Też źle:)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam i przepraszam za tak pózny odpis... przeciez to juz jesien jest...
      Traszki są i owszem i mozliwe, ze przywędrowały z sadzawki, która jest niedaleko nas. W nocy wychodzą i wcinają ślimaki, choc niestety tylko te małe.

      Usuń
  2. Bardzo ładny ogród, taki wypielęgnowany, miło popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń