09.08.2015

Thank you Nature for the lilies / Dziękuję Ci Przyrodo za lilie



Lilies are one of my favourite flowers. I always look forward to having them blooming in my garden. As I have over fifty bulbs in the pots and in the ground, they are spread all over the garden.
I cut some to put in vase and keep the room smell nicely.
 ***
Lilie nalezą do jednych z moich ulubionych kwiatów. Zawsze z niecierpliwością oczekuję, kiedy zakwitną w moim ogrodzie. Ponieważ mam około pięćdziesięciu cebul wkopanych do gruntu, jak i donic, rośliny sa rozmieszczone na całym obszarze działki. Kilka z nich stoi w wazie wewnątrz domu i rozsiewa swój zapach.

12.07.2015

It's the most beautiful time of the year (not only for a gardener) / To najpiękniejszy czas w roku (nie tylko dla ogrodnika)





I don't care that there is some DIY to be done at home, and that there is a proper mess. I am hosting my Mum, who came to visit for a week, and I decided to enjoy her company and my garden. When it rains we hide in a very messy, but cosy conservatory, where we play cards, yenga or scrabbles.
This is the most beautiful time of the year, when I can actually sit in the garden and enjoy the scents and colours. Love it!

***

Nie dbam o to, ze w domu jest remont i prawdziwy bałagan. Goszczę moja Mamę, która przyleciała na tydzień i zdecydowałam, ze skupię się na jej wizycie i moim ogrodzie. Gdy pada, chowamy się w bardzo zabałaganionej altanie, gdzie gramy w karty, jengę lub scrabble.
To jest najpiękniejszy czas w roku, kiedy można usiąść w ogrodzie i podziwiać kolory i zapachy. Uwielbiam to!

21.06.2015

Orliki zaszalały / Aquilegia gone wild

I was looking forward to blooming aquilegia, as the flowers are stunning and give a nice splash of colour. But I didn't realise that it will get wild. The seeds from last year had spread everywhere and I sort of lost control over it. It took over in the border and, poor acer couldn't get much air. I replanted few shoots and have been cutting the dead heads off, to be the one in control.

***
Z niecierpliwieniem czekałam na kwitnące orliki i ich piękne kwiaty, które dodają koloru w ogrodzie. Ale nie zdawałam sobie sprawy, ze one tak zaszaleją. Nasiona z zeszłego roku porozsiewały się po całej rabacie i w pewnym sensie straciłam nad nimi kontrole. Zajęły większą jej część i biedny acer nie miał zbyt dużo miejsca dla siebie. Przesadziłam kilka młodych roślinek i obcinam przekwitnięte główki, bym to ja miała pełną kontrolę.

Aquilegia Alpina / Orliki Alpina

17.05.2015

Meet the veggies / Poznaj warzywka




While the perennials, bulbs, bushes and trees have been patiently growing this Spring, sitting comfortably in their beds or planters, I was sowing seeds of vegetables.

I started off in February with sunflowers. I didn't want the slugs to eat them when germinating in the ground, so I decided to grow them indoors. They all have gone in its destined place. So far slugs have not munched on them.

***

Podczas, gdy rośliny wieloletnie, cebulowe, krzewy i drzewa cierpliwie rosną tej wiosny, wygodnie siedząc w ziemi lub donicach, ja siałam nasiona warzyw.

Zaczęłam już w lutym od słoneczników. Nie chciałam, by ślimaki zjadły kiełkujące w ziemi nasiona, wiec zdecydowałam, ze zacznę je w warunkach domowych. Obecnie wszystkie są już wkopane w ich docelowe miejsce i, póki co, ślimaki ich nie znalazły.

27.03.2015

It is looking pretty good / Wyglada to calkiem niezle

Hyacinth
Powoli wiosna rozkwita w mym ogródku.
Cieszy oko każdy napotkany pąk kwiatowy, listek, źdźbło, czy tez kiełkujące ziarenko.

Pierwsze nasiona poszły do skiełkowania już pod koniec lutego. Być może za wcześnie, ale nie mogłam doczekać się ogrodowych poczynań.
W zeszłym roku, każde skiełkowane nasionko słonecznika (tak samo jak sałaty, szpinaku, kopru, amarantusa) zostało zjedzone przez ślimaki, dlatego w tym roku postanowiłam wszystko (a na pewno większość) zacząć uprawiać w domowym ciepełku.


***

The Spring is springing in my garden.
Every flower bud, every leaf, stalk or sprouting seed makes me very happy.

The first seeds went into the soil in the end of February. Perhaps it is too early, but I couldn't wait any longer to start the gardening journey.
Last year, every sunflower seedling that I grew in the ground (as well as seedlings of lettuce, spinach, dill, amaranthus) was eaten by slugs, that is why I decided to start growing most of my plants in the warmth of indoor space.

20.03.2015

"Nastepne bedzie, moze za sto lat..." / "The next one may be in hundread years..."*

Nie wypada nie wspomnieć o niesamowitości dzisiejszego poranka. Ogladali prawie wszyscy i prawie wszędzie. No ja ogladalam cala godzine przez szkiełko spawalnicze z Wilsonem buszującym po ogrodzie.
Zacmienie slonca...
Bo czym byśmy byli bez Slonca?
Wlasciwie w ogole by nas nie było... Z minuty na minute ogrod pograzal się w dość przerazajacej szarości i stawalo nie nieprzyjemnie zimno. Az do momentu, gdy cien Ksiezyca przesuwal się i powoli odkrywal Slonce, które już swiecilo na czystym, błękitnym niebie. Na pociechę roślinek. I moja!

Brak profesjonalnego sprzętu nie pozwalal mi uchwycić piekna tego zjawiska, ale ogrod podczas zaćmienia wyszedł calkiem niezle :)

***

It would be a shame not to mention about the unusuality of this morning. Almost every person watched it and almost everywhere. Well, I did for the whole hour through the welding glass with Wilson running around the garden.
The solar eclipse...
Who we would be without the Sun?
There would be no us...
With every minute the garden was drawning in quite frightening darkness and it was becoming unplesantly cold. Until the moment, when the Moon's shadow was moving across and revealing the Sun that this time was shining on the clear, blue sky. For the happiness of the plants. And myself!

The lack of professional equipment didn't allow me to catch the beauty of this phenomenon, but the photos of my garden during the eclipse turned out pretty good :)

* "The next one may be in a hundread years..." (polish song, that eclipse is mentioned "Jolka, Jolka pamietasz" by Perfect

Solar eclipse 2015 / Zacmienie Slonca 2015

15.02.2015

With the first birds singing / Z pierwszym spiewem ptakow





Blueberry bush (Krzew jagody)
It meant to be a spontaneous Sunday visit to the garden, as it is still cold, wet and grey. I planned to take few photos and come back to the warm kitchen and bake a nice cake. While I was looking at different plants smothered in the autumn outfits I noticed that they, as much as myself, need the sun and can feel an approaching Spring. Under the coat of dry leaves I spotted the signs of beloved season.
***

To mial byc spontaniczny, niedzielny wypad do ogrodu, bo wciaz jest zimno, ponuro i mokro. Mialam zrobic kilka fotek i wracac  do cieplej kuchni i upiec jakies ciasto. Podgladajac kolejne rosliny w ich ijesiennej oslonie zauwazylam, ze, tak jak ja, pragna slonca i czuja wiosne. Pod uschlymi liscmi dojrzalam oznaki upragnionej pory roku.