25.08.2014

Busy flower borders / Rabaty kwiatowe zaszalały



And here we are: Bank Holiday weekend, a symbol of an ending Summer.
And I remember those cold days in January and February, when with anticipation I was looking out for Spring. It feels as it was only yesterday.
My garden did well in July, especially with my favourite lilies. I planted fifty bulbs into the containers and straight into the borders. I was enjoying their beautiful perfume for about a week. They carried on flowering, but we went away for two weeks and when we came back the lilies were all gone.
There are plenty of flowers in my garden at present, and I am expecting that some of them (nasturcium, calendula, petunia, viola) will flower for another month.


***
I znów tu jesteśmy: Bank Holiday weekend, symbol kończącego się lata.
A pamiętam te zimne styczniowe i lutowe dni, kiedy z wyczekiwaniem wyglądałam za wiosną. Tak, jakby to było wczoraj.
Mój ogród spisał się w lipcu, szczególnie piękny był, gdy kwitły lilie. Posadziłam pięćdziesiąt cebul do pojemników i wprost do ziemi. Urzekał mnie ich aromat przez tydzień. Lilie wciąż kwitły, ale my wyjechaliśmy na dwa tygodnie i gdy wróciliśmy, wszystkie już przekwitły.
Mój ogród jest wciąż bogato ukwiecony i oczekuję, że niektóre z nich (nasturcje, nagietki, petunie, fiołki) będą kwitły przez kolejny miesiąc.